Od naszej ostatniej rozmowy nie minęło zbyt wiele czasu, a w Waszych szeregach znów nastąpiły zmiany…
Niestety, kończący się rok nie był dla nas pod tym względem szczęśliwy. Po kilku próbach w końcu udało nam się znaleźć odpowiedniego człowieka i tak od wakacji jest z nami Michał Leks (perkusista, przyp. dm). Jednak miało to swoje konsekwencje. Zmiany spowodowały opóźnienie w naszych wydawniczych planach. Musieliśmy skorygować działania i niestety przełożyć sesje w studiu i premierę nowego krążka o kilka miesięcy.
Właśnie! Plany wydawnicze. Waszą dyskografię zamyka „Burgerbar” z 2007 roku. Kiedy możemy spodziewać się jego następcy?
Nowe wydawnictwo zostanie zarejestrowane w styczniu. Dokładna data premiery nie jest jeszcze znana, ale mamy nadzieję, że nowa płyta ukaże się na przełomie lutego i marca.
Jednak przed nagraniem materiału przeznaczonego na płytę, zdecydowaliście się najpierw zarejestrować demo, o czym wspominacie na swojej stronie internetowej. Coś w rodzaju przymiarki?
Dokładnie! Od dawna staramy się przed każdym naszym wydawnictwem zarejestrować wersje demo. Czasem nagrywamy sami, a czasem, jak to było niedawno, zawitaliśmy do studia i nagraliśmy wersję live. Po pierwsze z wiadomego względu - przesłuchania piosenek, ale w tym przypadku, był jeszcze drugi powód - zdecydowaliśmy się nagrać płytę na tzw. 100, czyli właśnie - live. Chcieliśmy zobaczyć jak nam to wyjdzie i czy po prostu damy radę.
Zdradzacie również, że demo zawiera 10 utworów. Czy właśnie tyle znajdzie się płycie?
Nie, na wydawnictwie znajdzie się 12 lub 13 utworów plus ewentualne bonusy, ale to jeszcze nie jest do końca ustalone.
Będą wśród nich utwory, które nie znalazły się na „Burgerbarze”?
Nie, wszystkie utwory na nowej płycie będą kompletnie premierowe, skomponowane z myślą o nowym wydawnictwie. Nie zdarza nam się wykorzystywać utworów, które nie weszły na poprzednie albumy.
Możesz zdradzić jakieś szczegóły o nadchodzącej płycie? Jej tytuł i to, czego mogą spodziewać się Wasi fani?
Szczerze mówiąc, mamy mały zgrzyt (z resztą jak zawsze), co do tytułu płyty. Mamy oczywiście kilka pomysłów, jednak ostateczną nazwę pewnie podamy niebawem. Utarło się, że jest to tytuł jednej z piosenek i tak zapewne będzie też teraz. A co do klimatu nowej płyty - myślę, że jest jej na pewno bliżej do „Kino Mockba”, niż do „Burgerbaru”, ale mimo to, różni się od pozostałych. Nie zmieniamy drastycznie stylu. Znajdą się melodie typowe dla KŚ, czyli trochę wschodu plus rock’n’roll.
Czy przed nagraniem nowej płyty odczuwacie jakąś presję w związku z Waszymi dotychczasowymi dokonaniami?
Raczej nie, nie mamy parcia. Przy „Kino Mockba” czuliśmy inaczej, niż przy „Burgerbarze” i analogicznie inaczej czujemy teraz. Gramy proste melodie i takie wychodzą nam najlepiej. Oczywiście szukamy, jednak zbyt wielu eksperymentów nie będzie.

Komentarze (0)
Zaloguj się, by móc dodawać komentarze.